Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

„Rozmowy z katem” jako źródło problematyczne

15 maja 2026 | Rzecz o historii | Krzysztof Żarnotal
Zdjęcia Gustawa Schilke wykonane 12 IV 1946 r. w obozie jenieckim No. 2 CIC w Sandbostel koło Bremy, który podlegał British Army of the Rhine
źródło: Rzeczpospolita
Zdjęcia Gustawa Schilke wykonane 12 IV 1946 r. w obozie jenieckim No. 2 CIC w Sandbostel koło Bremy, który podlegał British Army of the Rhine
autor zdjęcia: Archiwum ipn (6)
źródło: Rzeczpospolita
Dwa dokumenty świadczące o tym, że Gustaw Schilke w X i XI 1949 r. przebywał w krakowskim więzieniu, nie zaś w warszawskim „Mokotowie”
źródło: Rzeczpospolita
Dwa dokumenty świadczące o tym, że Gustaw Schilke w X i XI 1949 r. przebywał w krakowskim więzieniu, nie zaś w warszawskim „Mokotowie”
Poniżej: legitymacyjne zdjęcie Gustawa Schilke z okresu jego pracy w krakowskim Gestapo. Na zdjęciu powyżej: jego podpis znajdujący się na rewersie
źródło: Rzeczpospolita
Poniżej: legitymacyjne zdjęcie Gustawa Schilke z okresu jego pracy w krakowskim Gestapo. Na zdjęciu powyżej: jego podpis znajdujący się na rewersie
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

„Rozmowy z katem” Kazimierza Moczarskiego, publikowane najpierw w „Odrze”, a po śmierci autora wydane jako książka, uchodzą za kanoniczne świadectwo rozmów z Jürgenem Stroopem. Nie są jednak prostym zapisem pamięci, lecz wieloletnią konstrukcją autorską, wymagającą krytycznej lektury źródłowej.

null

Moczarski – żołnierz AK – został osadzony przez władze komunistyczne w jednej celi więzienia mokotowskiego wraz ze zbrodniarzem wojennym Jürgenem Stroopem, likwidatorem getta warszawskiego. Powstałe na tej kanwie „Rozmowy z katem” zajmują szczególne miejsce w polskiej literaturze. Na ile jednak ich wiarygodność rzeczywiście można oprzeć na przypisywanej Moczarskiemu „fenomenalnej pamięci”?

null

Kim naprawdę był „ten trzeci”?

null

Punktem wyjścia musi być korekta elementu, który z pozoru wygląda na drobiazg. „Ten trzeci” z celi Moczarskiego nie nazywał się „Schielke”, lecz Schilke. Źródła pozwalają stwierdzić to jednoznacznie. Jak wynika z dokumentów brytyjskich, Karl Heinrich Gustaw Schilke posługiwał się na co dzień swoim trzecim imieniem – Gustaw. Co szczególnie ważne, Moczarski w zeznaniu z 27 VI 1956 r., a więc dwa miesiące po odzyskaniu wolności, podał do protokołu to nazwisko w prawidłowym brzmieniu. Później sam podkreślał, że w 1956 r. zachował „stan stuprocentowej pamięci”. Tymczasem w finalnej wersji książki przekręcił prawdziwe nazwisko Schilke, dodając po literze „i” literę „e”.

Nie jest to zwykła omyłka edytorska, lecz pęknięcie w samym mechanizmie wiarygodności narracji. Pierwotne wersje pierwszych rozdziałów „Portretu kata”, powstałe przed...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13478

Wydanie: 13478

Spis treści

Gość ,,Rzeczpospolitej''

Zamów abonament